Dlaczego boisz się mówić w języku obcym?

Czy zastanawiałeś/łaś się dlaczego w nauce języka obcego najtrudniejsze jest mówienie? Nawet w języku ojczystym potrzebowaliśmy kilku lat, aby nauczyć się płynnie mówić, dlatego nie oczekuj, że w języku obcym będzie inaczej.

Dlaczego zdarza się, że osoby piszące sprawdziany z języków obcych na czwórki a nawet piątki, mają czasem problem na egzaminach ustnych albo podczas wyjazdów za granicę i nie są w stanie mówić? Dzięki rozmowom z moimi uczniami oraz ich i moim doświadczeniu postanowiłam dzisiaj zebrać dla Was powody strachu przed mówieniem i pokazać jak sobie z tym radzić.

Oto kilka przyczyn, o których mówią moi uczniowie (szczególnie ci z dużych grup w szkole) oraz moje porady:

1. „Boję się, że popełnię zbyt dużo błędów, szczególnie te rodzajniki der, die, das i szyk zdania w języku niemieckim mnie przerażają”.

Nie bój się popełniania błędów. Z pewnością bardzo cieszysz się, jak obcokrajowiec mówi po polsku. Tak samo ktoś będzie się cieszył, jeśli Ty będziesz mówić w języku obcym, w kraju, do którego przyjechałeś. Chodzi o radość mówienia i komunikowania się. Przecież nawet rodowici mieszkańcy danego kraju popełniają błędy.

Jeśli czeka Cię egzamin maturalny, to przecież lepiej mówić z błędami niż wcale. A poza tym na pierwszym miejscu ocenia się komunikację, a nie zakres i poprawność gramatyczną. Nie możesz być perfekcjonistą, bo to Cię zablokuje.

2. „Nie mam z kim ćwiczyć mówienia w domu w języku obym”.

W takim razie spróbuj się nagrywać. Tutaj polecam komórkę, albo vocaroo.com czyli internetowe nagrywanie swojego głosu. Nawet jak nie lubisz siebie słuchać, to uwierz mi, że to pomaga. Ja też się tak uczyłam, tylko używałam do tego celu kiedyś dyktafonu. Jak odsłuchasz swojej wypowiedzi to usłyszysz swoje błędy. Jak je sobie uświadomisz, a nawet zapiszesz, to będziesz potem bardziej świadomie mówić, wiedząc jakie typy błędów robisz. Wierz mi, tych których udało mi się namówić do vocaroo, robią bardzo duże postępy w mówieniu.

3. „Brakuje mi słów”

Czytaj, słuchaj, oglądaj. Nie wystarczy być na lekcji. Przy nauce języka obcego wymagana jest praca własna. Bez niej nie nauczysz się mówienia. Im więcej słuchasz, oglądasz, czytasz w języku obcym, tym łatwiejsze będzie dla Ciebie mówienie. Poza tym pamiętaj, by zanurzyć się w języku obcym. Polecam wpis o immersji językowej.

4. „Nie wiem, co mogę powiedzieć. Nawet po polsku ciężko mi o pomysły i argumenty, by zrobić to zadanie”

Tu patrz punkt 3. Ponadto jeśli trudno Ci wymyślić jakieś argumenty lub mówić o swoich doświadczeniach, to mów o innych, co słyszałeś, co opowiadali Twoi znajomi, co czytałeś.

Jeśli czeka Cię egzamin maturalny czy inny egzamin ustny pamiętaj: nikt nie sprawdza, czy rzeczywiście to, co mówisz to jest to Twoje zdanie/doświadczenie. Chodzi o to, by mówić, nie jest ważne, że czasem będziesz zmyślać.

Do powyższych obaw moich uczniów, osobiście bym dodała jeszcze kolejne, które przychodzą mi do głowy:

5. W dużej grupie nie mam możliwości, by się wypowiedzieć dłużej.

Stąd też zawsze oferuję swoim uczniom konsultacje, szczególnie tym, co zdają maturę. Dlatego tak cenię sobie moje zajęcia indywidualne online, podczas których mam więcej możliwości, by skupić się na konkretnych błędach uczniów oraz na przełamaniu bariery językowej.

6. Przy dwóch godzinach drugiego języka obcego w szkole publicznej (tu mam na myśli niemiecki i hiszpański, których uczę w szkole) nie zawsze jest czas, by skupić się na problemach każdego ucznia z mówieniem. Poza tym mimo testu poziomującego poziom uczniów jest tylko teoretycznie wyrównany.

Patrz punkt nr 2. Poza tym zachęcam do przeczytania mojego wpisu na temat immersji językowej, tak byś nie zniechęcił się do zajęć w szkole.

7. Czasem dochodzi stres przed nauczycielem, ponieważ w polskim systemie szkolnictwa nie zawsze pamięta się o konstruktywnej krytyce.

Znając ten problem z własnego doświadczenia, gdzie dopiero na studiach za granicą usłyszałam konstruktywną krytykę, postanowiłam zawsze ją stosować w swojej pracy. Tego życzę również Tobie! By Twój nauczyciel Cię zachęcał, a nie zniechęcał do mówienia.